Dom mody u Hersego

Będąc nastolatką Józia Niewiadomska (córka Łucji) przyjechała do Warszawy. Nie wiemy, jak to się stało, ale zaczęła pracować jako krawcowa u Hersego – w ekskluzywnym Domu Mody, położonym w Warszawie, przy ul. Marszałkowskiej 140. Można było kupić tam kreacje sprowadzane z Paryża, Wiednia i Londynu oraz stroje projektowane i szyte na miejscu. Podobno w tej kamienicy mieścił się nawet salon samochodowy!

Kamienica, w której znajdował się Dom Mody Bogusława Hersego:
(zdjęcie wykonane w okresie międzywojennym, znalezione tutaj)

To tutaj Józia poznała Zosię Wardein, również krawcową, swoją najlepszą przyjaciółkę i przyszłą szwagierkę. I prawdopodobnie do tej pracy właśnie obie musiały zakupić maszyny do szycia. Jedna z nich, ta na której szyła Józia, stoi teraz u Marzenki C. (Wanda W. miała „kwit” – dowód zakupu tej maszyny, czy ma go dalej?), a druga, w pełni sprawna, u Wiktora i Zosi B.:
(zdjęcie zrobiłam ja – telefonem, więc wybaczcie jakość – w sierpniu 2012, w domu Wiktora i Zosi)

Kiedy przyjechałam po raz drugi do Wujka Wiktora (wrzesień 2012) był przekonany, że będę chciała zabrać tą maszynę ze sobą – całe życie myślał, że to maszyna Józi. Niezmiernie się ucieszył, kiedy powiedziałam mu, że my „swoją” maszynę, czyli tę kupioną przez Józię, mamy we Wrocławiu, a ta która stoi u niego należała do Zosi – Wiktor jest więc jej prawowitym właścicielem.

Mnie tylko zastanawia, jak one poradziły sobie z transportem tych maszyn podczas swojej wyprawy do Petersburga i późniejszej ucieczki…

 

źródło: Wiktor B., strona 1, strona 2

Agata

Leave a Reply